Co szkodzi naszej skórze

  Każda z nas jest inna. Każda ma inny typ urody i wrażliwość cery. Ja jako atopowiec muszę szczególnie uważać na to co jem i co używam do pielęgnacji, aby nie pojawiły się na mojej twarzy niechciani goście. Nie powiem zdarzają mi się różne grzeszki, bo przecież jesteśmy tylko ludźmi. Wiadomo, że od czasu do czasu trzeba sobie pozwolić na małe przyjemności 😉 

  Dziś opowiem wam co z mojego punktu widzenia najbardziej szkodzi mojej cerze. 

 

-Słodycze

Jestem uczulona na kakao i kiedy tylko zdiagnozowano u mnie tą alergie odstawiłam wszystkie słodkości na 4 lata!!! Z dnia na dzień przestałam po prostu jeść słodycze. Kiedy zaszłam w ciąże nie potrafiłam odmówić sobie codziennie rano pączka na śniadanie 🙂 Nie wspomnę już o innych kokosowych ciasteczkach, na które wciąż miałam ochotę 🙂 Po porodzie sytuacja się unormowała, jednak do dziś mam dni kiedy potrafię pochłonąć całą Milkę. No i wtedy mój organizm od razu się buntuję. Nie wspomnę o alergii, a o wysypie jaki potrafi pojawić się na czole na drugi dzień. Niestety słodycze w moim przypadku nasilają zmiany trądzikowe. 

 

-Ostre potrawy

Po troszkę ostrzejszym jedzeniu na mojej twarzy, oprócz wysypu drobnych małych krosteczek, pojawiają się również czerwone plamy przypominające poparzenie pokrzywą. U osób równie wrażliwych może nawet dojść do popękania naczynek krwionośnych. Dlatego ostrym potrawą mówimy stanowcze NIE.

 

-Alkohol

Jest to raczej oczywiste, że zarówno alkohol jak i palenie papierosów szkodzą naszej cerze. Powodują, że skóra staje się poszarzała, zanieczyszczona, wysuszona. Ja nie palę, jednak jednak pamiętajmy, że samo bierne palenie również źle wpływa na nasza skórę. Dlatego u mnie w domu jest bezwzględny zakaz palenia. Ponadto staram się nie przebywać w towarzystwie osób palących.

 

-Stres

Na to niestety nie znalazłam złotego środka. Stres w dzisiejszych czasach towarzyszy nam tak często. Unikanie stresu to rada nie do przejścia. Dlatego ja zawsze w ciągu dnia staram się znaleźć kilka chwil tylko dla siebie. Chociaż te 15 minut podczas wieczornej toalety, daje mi poczucie odprężenia  i relaksu.

 

-Solarium

W okresie wiosennym udaję się kilka razy na solarium, gdyż cierpię na fotoalergię i muszę przyzwyczaić skórę na ekspozycję słoneczną. Wiem jak szkodliwe działanie ma solarium na naszą skórę, jednak jest to mój mały grzeszek 🙂 Kiedyś traktowałam solarium jako swoje 5 minut relaksu. Ponadto w zimie, kiedy już czuje wyraźny brak słoneczka potrafię skoczyć 2-3 razy na krótkie seanse. Niestety nie wiem czy tylko u mnie tak jest, czy ma tak większość z was?Po kąpieli w solarium na początku skóra jest przesuszona. Daje to efekt wysuszenia zmian na twarzy. Niestety za chwilę dostaje takiego wysypu, że wygląda to wiele gorzej niż przed opalaniem. 

 

-Wyciskanie 

Tutaj chyba nie trzeba zbyt wiele mówić. Kto się przyzna, że tego nie robi? Nie raz pewno zauważyłyście, że przez wyciskanie wasze zmiany się zaogniają i goją wiele dłużej. Ponadto przez wyciskanie możemy nabawić się blizn i przyczynić się do nasilenia zmian trądzikowych. Sam wiem po sobie jak ciężko się powstrzymać, ale musimy dać radę!

 

  Jest wiele rzeczy, które szkodzą naszej cerze. Każda z nas na pewno wie i już potrafi te czynniki wskazać. Wiadomo, że wszystko jest dla ludzi i nie da się wszystkiego ograniczyć. Ważne, aby zawsze w tym co robimy, jemy zachować umiar.

  A dla waszej cery co działa szczególnie niekorzystnie?

Pozdrawiam Joanna♥

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *