SVR Topialyse Gel Lavant – żel do mycia

  Svr Topialyse Gel Lanatn to żel do mycia skóry szczególnie wrażliwej, skłonnej do podrażnień oraz przesuszonej. Stworzony do pielęgnacji cer, skłonnych do atopii. Formuła przeznaczona do mycia skóry twarzy, ciała, a nawet włosów. 

 

 

  Żel nie zawiera w swoim składzie mydła oraz parabenów. Wzbogacony jest o kwasy Omega 3,6,9 oraz glicerynę. Nie narusza płaszcza hydrofilowego skóry. Daje poczucie komfortu i nie powoduje ściągnięcia po umycia. Producent zapewni, że zawiera niealergizujący składnik zapachowy. Szkoda jednak, że w ogóle dodano do niego zapach. 

  Skuteczność oraz tolerancja produktu dla skóry, została potwierdzona przez lekarzy: dermatologów, oftalmologów, pediatrów, ginekologów.

 

 

 W składzie znajdziemy:

 

Aqua – woda
Sodium Laureth Sulfate – SLES, jedna z najtańszych i najpopularniejszych substancji myjących. Może drażnić oraz wysuszać skórę.
Glycerin – Gliceryna. Silnie nawilża, zmiękcza, wygładza. Ma zdolność pomagania, przenikania innym składnikom w głąb naskórka. Łagodzi podrażnienie, przyśpiesza proces regeneracji. Jest bezpieczna, nawet dla kobiet w ciąży.
-Disodium Laureth Sulfosuccinate – substancja myjąca. Łagodna dla skóry i błon śluzowych.
Coco-Betaine – substancja stabilizująca, zwiększa lepkość preparatu.
PEG-60 Hydrogenated Castor Oil – substancja myjąca.
PEG-7 Glyceryl Cocoate – substancje powierzchniowo czynne -łagodniejsze detergenty, także emolient.
Calcium Gluconate – Glukonian wapnia. Substancja stabilizująca, humektan. Działa łagodząco, kojąco.
Camelina Sativa Seed Oil – olej rydzowy. Emolient. Nawilża, natłuszcza, odżywia, zmiękcza, wygładza skórę.
Gluconolactone – Glukonolakton. Humektan. Działa nawilżająco, wzmacniająco, kojąco, wygładzająco.
Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil – olej z nasion słonecznika. Emolient. Natłuszcza, chroni, wygładza, zmiękcza.
Tocopherol – witamina E. Łagodzi, koi, nawilża, odżywia.
Citric Acid – kwas cytrynowy, działa keratolitycznie.
Disodium EDTA – zwiększa trwałość kosmetyku.
Glyceryl Oleate –  emolient tłusty. Działa okluzyjnie, tworzy film zapobiegający utracie wody.
Hydrogenated Palm Glycerides Citrate – Uwodorniony olej palmowy z kwaskiem cytrynowym. Emulgator, substancja kondycjonująca.
Lactic Acid – kwas mlekowy. Działa nawilżająco, ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Modyfikator pH.
PEG-120 Methyl Glucose Dioleate – substancja myjąca. Używana w żelach do mycia ciała i kosmetykach do mycia dla niemowląt. Wykorzystywana w produktach do skóry wrażliwej, trądzikowej.
Polyquaternium -7 – środek kondycjonujący. Zwiększa objętość i jakość piany.
-Sodium Chloride – wpływa na konsystencję kosmetyku, zwiększa lepkość.
Sodium Hydroxide – regulator pH.
Sodium Benzoate – substancja konserwująca.
Coco-Glucoside – substancja myjąca, bardzo delikatna dla skóry i błon śluzowych.
Parfum – mieszanka zapachowa.

 

  Jak zauważyliście na drugim miejscu w składzie znajdziemy SLES. Dla mnie coś co posiada w składzie tak drażniący i wysuszający składnik nie powinien w ogóle nosić miana dermokosmetyku. Mimo, że dalej nie mamy się czego przyczepić i użyto bardzo fajnych składników to po co dodatek Sodium Laureth Sulfate?  

 

 

  Produkt dość fajnie się pieni. Nie jest to może typowa piana, ale jak dla mnie spełnia swoja rolę. Dobrze się rozprowadza. Ma kremową konsystencję. Zapach jest wyczuwalny, ale jest stosunkowo delikatny. Mimo to dalej obstawiam, że powinno go nie być w ogóle. 

 

  Żel dobrze radzi sobie z oczyszczaniem. Stosowałam go nawet do zmywania makijażu i rzeczywiście daje rade nawet z wodoodpornymi tuszami. Nie szczypie w oczy za co dużo plus.

 

  Producent poleca go również do mycia włosów i skóry głowy. Wypróbowałam tą metodę, gdyż moja skóra głowy jest bardzo przesuszona i chciałam zobaczyć jak sobie z nią poradzi. Produkt całkiem nieźle sprawdził się na głowie. Włosy zostały dobrze umyte. Jednak nie muszę chyba mówić, że bez odżywki się nie obyło. Może to kwestia tego, że jestem farbowana blondynka i moje rozjaśniane włosy zawsze wymagają nałożenia odżywki. Sądzę, że tutaj może o wiele lepiej sprawdzić się do mycia główki u niemowląt i dzieci. 

 

  Ogólnie żel sprawdza się naprawdę dobrze. Obecność jednak w nim w dużym stężeniu SLES-ów sprawia, że nie nadaje się do dłuższego stosowania. Na pewno nie dla skór atopowych ze zmianami alergicznymi i silnym wypryskiem. Tutaj zdecydowanie zachowałabym ostrożność. 

 

 

 

27 thoughts on “SVR Topialyse Gel Lavant – żel do mycia”

  1. Super post. Nie mam niestety nawyku czytania etykiet, no i niestety nie wszystkie składniki znam. A co Pani poleca do skóry dziecka ze skórą alergiczną? po kąpieli używamy svr xerial 10, a co do kąpieli?

    1. Większość dostępnych na rynku dermokosmetyków ma w składzie Parafinę. Oczywiście może Pani ich używać jednak ja bym tutaj zachowała również ostrożność. Jeśli dziecko ma silną atopię proszę poczytać o naturalnych olejkach. Bardzo fajnie w kąpieli spisuje się np. olej z pestek moreli, olej z masła Shea. Ja kupuje do pielęgnacji ciała i kąpieli olejki albo z firmy Etja (bezpośrednio przez ich stronę), albo ostatnio pojawiły się w wybranych drogeriach Rossmann olejki z Venus Nature. Polecam się zapoznać 🙂 Bardzo fajna alternatywa i przede wszystkim naturalny skład.

    1. Racja :/ Szkoda że wiele osób daję się nabrać i wydaję duże pieniądze na tak zwane dermokosmetyki. Dlatego właśnie trzeba zwiększać świadomość społeczeństwa. Pozdrawiam 🙂

    1. Jeśli nie masz żadnych uczuleń, podrażnień czy atopii wypróbuj 🙂 Na pewno to taki lepszy żel do mycia dla cer normalnych.

    1. Pozostałe składniki są naprawdę dobre więc jeśli dobrze reagujesz na SLES to czemu nie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *