Dermokosmetyki | Pielęgnacja twarzy

Long 4 Lashes serum do rzęs

12/09/2017

  Podczas wakacji wpadłam na pomysł przedłużenia swoich rzęs. Korzystając z urlopowego lenistwa, postanowiłam odpocząć chwile od makijażu, zaoszczędzić czas i nałożyć sztuczne. Wybrałam się zatem do kosmetyczki. Po krótkiej rozmowie i analizie, Pani poradziła mi przedłużenie rzęs metodą 2:1. 

  Sam zabieg jest dość przyjemny i bezbolesny. Trwał około 1h 30min. O mało nie przysnęłam na tym łóżku;) Oczywiście efekt bardzo mi się spodobał. Rzęsy były długie, podkręcone. Spojrzenie zyskało nowego wymiaru.

  Moja radość nie trwała jednak zbyt długo. Po około trzech tygodniach noszenia, rzęsy wymagały już wyraźnie uzupełnienia. Ja jednak postanowiłam zrezygnować z tego zabiegu i udałam się na zdjęcie pozostałych niedobitków.

  Po odklejeniu wszystkich rzęs byłam zaszokowana co stało się z moimi naturalnymi włoskami. Ja raczej zawsze miałam rzęsy dość długie i podkręcone.  Jednak po noszeniu sztucznych, moje naturalne bardzo się osłabiły i połamały. Kosmetyczka mówiła, że to nie jest możliwe, żeby stało się to na skutek doczepienia sztucznych rzęs. Ale w takim razie od czego? Przecież nic innego  w tym czasie nie robiłam. Ja wiem że sam efekt po zdjęciu doczepianych jest dość szokujący. Wydaje nam się że jesteśmy wręcz „łyse”.

  Moje włoski wyglądały tak, jakby ułamały się pod wpływam ciężaru. Sam nie wiem czemu? Niektóre były normalnej długości, a niektóre jakby połamane w pół.

 Podkreślę, że zastosowałam się do wszystkich rad pani kosmetyczki. Nie czesałam rzęs, nie muskałam ich, nie wykonywałam jakiegoś drażniącego demakijażu, nie stosowałam w tym czasie tłustych olejków na twarz. Ogólnie wszystko co powiedziała kosmetyczka stosowałam, podczas noszenia rzęs. Zaczęłam się zastanawiać. Może po prostu za dużym obciążeniem dla mnie było nałożenie rzęs 2:1. Sama nie wiem.

  Dążę jednak do tego, iż właśnie rozpoczynam proces regeneracji moich naturalnych włosków.  Zamówiłam sobie odżywkę do rzęs Long 4 Lashes od firmy Oceanic. Myślę, że wiele z was zna ten produkt bądź już go używało.

 

  Ja już kiedyś używałam tej odżywki i byłam zadowolona z efektów. Dlatego właśnie i teraz postanowiłam się nią wspomóc. Składnikiem aktywnym jest tutaj Bimatoprost, który odpowiada za stymulowanie wzrostu nowych rzęs.

 

  W składzie znajdziemy:

Aqua – woda
-Pentylene Glycol – substancja nawilżająca
Pentaerythrityl Tetraisostearate – emolient, lepiszcze. Nawilża, natłuszcza, chroni przed utratą wody
Bimatoprost – organiczny związek chemiczny. W działaniu przypomina naturalne prostaglandyny. Jest wykorzystywany w kroplach do oczu obniżających ciśnienie śródgałkowe i okołogałkowe oraz w kosmetykach do zwiększania wzrostu rzęs.
Hydrolyzed Hyaluronate – kwas hialuronowy, odżywia i nawilża skórę
Panthenol – pantenol, działa łagodząco
Allantoin – alantoina, działa łagodząco
Acrylates C10-C30 Alkyl Acrylate Crosspolymer – substancja zagęszczająca i żelująca, zwiększająca lepkość
Disodium Phosphate – reguluje pH kosmetyku
Triethanolamine – reguluje pH kosmetyku
Methylparaben – konserwant
Alcohol

 

  Aplikacja jest dość prosta. Osoby często malujące kreskę nie będą mieć z nią najmniejszego problemu;) Serum nakładamy jednym pociągnięciem ręki na skórę powiek , wzdłuż linii rzęs. Produkt wolno stosować raz dziennie, na noc, przed snem. Najlepiej zrobić to chwilę przed położeniem się do łóżka, kiedy nie będziemy już dużo mrugać. Zapobiegnie to migracji preparatu do gałki ocznej. 

  Pamiętać należy, że odżywka nie jest przeznaczona dla wszystkich. Szczególną uwagę muszą zwrócić tutaj osoby z przewlekłymi chorobami oczu. Wtedy najlepiej zasięgnąć opinii lekarza. Nie należy stosować jej w przypadku uczelnia, na którykolwiek ze składników preparatu. Nie może być także stosowana przez kobiety w ciąży i mamy karmiące piersią. Oczywiście dozwolona jest dla osób powyżej 18 roku życia. 

  Mam nadzieję, że będę zadowolona z efektu jej stosowania. Oczywiście pochwalę wam się moimi spostrzeżeniami na blogu 🙂 Oby tylko moje rzęski zaczęły szybko rosnąć. 

Pozdrawiam Joanna♥

 

  1. Też miałam ją dwukrotnie i ekstra się sprawdziła 🙂 Jak tylko przestanę karmić dziecko naturalnie to wracam do niej na regenerację rzęs, bo jednak z dłuższymi jest dużo prościej – łatwiej i szybciej nakłada się tusz no i spojrzenie wygląda naprawdę wow.

  2. Ja na sztuczne rzęsy w życiu się nie zdecyduję, bo boję się, że ostatecznie wyjdę na tym gorzej 🙂
    A tych specyfków się boję, bo słyszałam historię dziewczyny, której wyrosła rzęsa na oku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Kontynuując korzystanie ze strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Więcej informacji

Ta strona wykorzystuje pliki cookie - małe pliki tekstowe, które umieszczane są na Twoim komputerze, aby pomóc witrynie poprawić komfort użytkowania. Zasadniczo pliki cookie są używane w celu zachowania preferencji użytkownika, przechowywania informacji o takich rzeczach, jak koszyki na zakupy oraz dostarczania zanonimizowanych danych śledzenia do aplikacji innych firm, takich jak Google Analytics. Pliki cookie znacznie ułatwiają przeglądanie stron. Możesz jednak lepiej wyłączyć pliki cookie na tej stronie i na innych. Najskuteczniejszym sposobem na to jest wyłączenie plików cookie w przeglądarce. Sugerujemy skonsultowanie się z sekcją Pomocy przeglądarki lub przejrzenie strony o ciasteczkach, która zawiera wskazówki dla wszystkich nowoczesnych przeglądarek. Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij