Jesienny program naprawczy

  Wiem, wiem każdy kto zobaczy tytuł pomyśli: „Oooo nie jaka jesień!”. Uwierzcie, że mnie też to przeraża. Nie wiem  kiedy to lato minęło. Nawet nie zdążyłam się zmęczyć 🙂  Jednak wielkimi krokami zbliżamy się do tych chłodniejszych dni. Wiecie nie czuje się tym jakoś zasmucona, a dlaczego? Ponieważ jesień i zima to takie okresy kiedy mam więcej czasu i więcej chęci na poświęcenie swojej urodzie i pielęgnacji dużo więcej czasu. Wiadomo pogoda może plątać figle, a wtedy w deszczowe noce chętniej nałożymy maseczkę na twarz, zrobimy ciepłą herbatkę i usiądziemy pod kocem z ulubioną książką 🙂 

 

  Nadejście chłodniejszych dni to czas kiedy ja staje się bardziej systematyczna i kiedy mogę więcej rzeczy zaplanować. Na ten jesienny okres przygotowałam sobie zestaw naprawczo-regenerujący na moje włosy, skórę i paznokcie 🙂

  Po krótce opowiem wam teraz dlaczego właśnie takie produkty wybrałam. 

 

  Zincas – cynk

 

 

   Jest to preparat cynkowy zawierający 5,5 mg cynku w tabletce. Cynk zawsze biorę w okresie jesienno-zimowym ze względu na swoją alergię. Przyśpiesza on gojenie się ran, łagodzi podrażnienia. Nie od dziś wiadomo, że stosuje się go w leczeniu trądziku, wyprysków, atopii, łuszczycy. Wykazuje zdolność ochrony komórek przed wolnymi rodnikami. Wzmacnia nasze włosy, skórę i paznokcie. Broni organizm przed przeziębieniem, grypą i innymi infekcjami. Wzmacnia odporność. Uczestniczy w procesach podziału i wzrostu komórek.

  Cynk to wszechstronny pierwiastek o którym można by się rozpisywać. Ja jednak skupiłam się na działaniu ukierunkowanym, na stan mojej skóry oraz włosów. 

Producent zaleca stosowanie  trzy razy na dobę po 1 tabletce, po ukończeniu 15-go roku życia. Ja jednak będę brała dwie tabletki na noc. 

 

  Kolejnym produktem na który się skusiłam jest Biotebal: 

 

  Nie używałam jeszcze nigdy tego preparatu, jednak widząc ile kobiet go kupuje i czytając same pozytywne opinie stwierdziłam, że zaryzykuje i ja. Preparat zawiera 5 mg biotyny w tabletce. Biotyna czyli witamina B7 czy witamina H, jest wytwarzana przez florę bakteryjną jelit. Uważana jest za witaminę piękności bo wpływa na wygląd naszej skóry, zdrowie naszych włosów oraz paznokci. Dzieje się tak, ponieważ zawiera cząsteczki siarki, które chronią skórę i włosy. Dzięki temu poprawia ich kondycję zdrowotną, opóźnia proces siwienia oraz wypadania włosów. Wpływa także na powstawanie keratyny i różnicowanie się komórek naskórka. Wykazuje także zdolność hamowania czynności gruczołów łojowych. 

  Jak widać same pozytywne efekty stosowania. Zaczynam więc suplementację. Producent zaleca stosowanie jednej tabletki na dobę. Ja będę ją stosować co dzień rano. 

 

   Kolejnym i ostatnim preparatem jaki chce zastosować jest osławione ostatnio Calcium Pantothenicum:

 

  Preparat zawiera 100 mg pantotenianu wapnia w tabletce. Zwany także witaminą B5. Wykazuję właściwości regeneracyjne skóry, wzrost włosów i paznokci. Wspomaga proces regeneracji komórek skóry oraz błon śluzowych.  Zapobiega siwieniu włosów, przywraca ich naturalny kolor. Przeciwdziała tworzeniu się zmarszczek i przedwczesnemu starzeniu. Podnosi odporność organizmu. Łagodzi podrażnienia i rany na skórze. 

  Producent zaleca stosować 100-200 mg  w 2-3-ech dawkach na dzień (nie więcej niż 6 tabletek na dobę- 600mg) dla osób dorosłych. Dla mnie to trochę dużo i postanowiłam brać 2 tabletki dziennie w południe. 

 

  Jak widzicie zestaw na jesień zakupiony 🙂 Ja mam zamiar uzupełnić wszystkie te witaminy i minerały przez okres trzech miesięcy suplementacji. Jestem bardzo ciekawa czy zauważę jakieś efekty stosowania tych produktów. 

  Kochani co jest bardzo ważne!!! Jeśli również chcecie podjąć taką, czy inną suplementację pamiętajcie, aby zapoznać się z ulotką preparatu. Jeśli nie jesteście pewni stosowania, zasięgnijcie porady lekarza lub farmaceuty od tego może zależeć wasze zdrowie, a nawet życie. 

 Pozdrawiam Joanna♥

 

   

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *